Jak będzie wyglądał 2020/2021 rok w szkołach? To nadal zostaje tajemnicą. Istnieje możliwość na tradycyjną formę kształcenia, przy wróceniu dzieci do placówek później, a zgodnie z ZNP podjąć takie postanowienie powinien dyrektor szkoły razem z organem prowadzącym.

Zacznie się nowy rok szkolny już za siedem dni. Czy dzieci wrócą od 1 września do szkół czy przy możliwości będą prowadzić nauczenia się zdalnie? Zgodnie z ZNP jest to postanowienie, które powinni podejmować po pierwsze dyrektory szkół. – ZNP uznaje, że skoro Minister Edukacji Narodowej scedował cały proces podejmowania decyzji na poziom dyrektora szkoły, to decyzję o organizacji roku szkolnego w sposób tradycyjny powinien podejmować dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym – stwierdził 25 sierpnia, wtorek na konferencji prasowej szef ZNP Sławomir Broniarz.

pixabay.com

– Było wiele propozycji, łącznie z możliwością wydłużenia wakacji – dodał. Zgodnie z ZNP to m.in. dyrektor placówki i organ prowadzący mają pełnomocne prawo do postanowienia czy tradycyjny kształt uczenia się zacznie 7, 14 czy 21 września. Ostatnio między nauczycielami i rodzicami więcej przekonań oto, że rok szkolny się zacznie nie 1 września z powodu tego, żeby dzieci mogli przejść kwarantannę po wakacjach, które przebywały w różnych częściach Polski i za granicą.

Ważne jest pamiętać, że w związku z decyzją MEN bazowym modelem nauczania się w placówkach od 2 września mają być zajęcia stacjonarne. Model mieszany też ma miejsce, jeżeli dyrektor placówki otrzyma na to zgodę organu prowadzącego i sanepidu. Tego stosunku od oceny sanepidu ZNP chciałoby uniknąć. Jak dodał, ZNP występuje do premiera Mateusza Morawieckiego, żeby minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski dokonał korekty w rozporządzeniu o organizacji roku szkolnego.

 

Co w końcu z maseczkami w szkołach?
ZNP spodziewa się na zapewnienie potrzebnej ilości środków dezynfekcyjnych. Jak to wygląda na dany moment? Przykładowo Szkoła Podstawowa nr 25 im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie, w której uczy się 400 uczniów, a pracuje 61 osób, dostanie od resortu edukacji 900 sztuk jednorazowych maseczek. Zgodnie z wyliczeń dyrektora szkoły maseczki starczą na mniej niż dwa tygodnie – wyłącznie dla nauczycieli. Powiedział o tym we wtorek Broniarz. – 50 mln maseczek od rządu PiS wystarczy w szkołach na 10 dni – stwierdził.
Szef MEN jest zdania, że placówki – można by powiedzieć – „toną” w środkach czystości, a sam powrót dzieci do szkół jest pełnie bezpieczny. – Przecież każde dziecko i każdy nastolatek chodzi do różnych miejsc, do sklepu, miejsc kulturalnych i tam równie dobrze mogą się zarazić – stwierdził szef MEN w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej w Płonce Kościelnej na Podlasiu. – Nie widać, by była większa grupa uczniów, która wyjeżdżała poza granice naszego kraju, a wypoczynek w kraju był organizowany według podobnych reguł, jak będą funkcjonowały szkoły. Nie mamy także sygnałów z kolonii i obozów, by była tam jakaś fala zachorowań, więc te dzieci nie są zagrożeniem, gdy wrócą z powrotem do szkoły czy domu – mówił szef MEN.

Jak informował portal „Wiesz”: Ile Zarabia Krzysztof Rutkowski Z Własnego Programu? Nowa Posada W Telewizji Mu Się Opłaca

Przypomnij sobie: Nieznany Sekret Anny Przybylskiej Ujrzał Światło Dzienne. Zdradziła Go Nieoczekiwanie Marta Kaczyńska

Portal „Wiesz” pisał również: Kolejny, Drastyczny Wzrost Liczby Zakażeń, Coraz Więcej Przypadków Nad Morzem. Ministerstwo Zdrowia Z Nowym Bilansem Epidemii