– Przecież każde dziecko i każdy nastolatek chodzi do różnych miejsc i tam może się zarazić. Nie widzę potrzeby przekładania rozpoczęcia roku szkolnego – powiedział minister edukacji Dariusz Piontkowski.

Zdaniem Piontkowskiego, zacząć rok szkolny 1 września jest bezpieczne, przy czym noszenie maseczek w szkole nie jest obowiązkowe, aczkolwiek dyrektor szkoły nie postanowi o tym.

Dyrektor w porozumieniu z sanepidem decydują o tym, czy placówka przekształca się na tzw. mieszany model nauczania. Sanepid może postanowić zgodę na zmniejszenie liczby uczniów w klasach – część dzieci uczyłoby się zdalnie przez jakiś okres, a część w szkole. – Potem mogłyby się wymienić – powiedział Piontkowski.

pixabay.com

– Nie ma obowiązku mierzenia temperatury. Jeśli dziecko nie zdradza żadnych objawów, to nie ma takiej potrzeby – powiedział szef resortu. – Są szkoły, które zakupiły kamery termowizyjne, które niejako „z automatu” mierzy temperaturę.

Minister zwrócił uwagę, że do tego potrzebna jest zgoda rodziców lub zapis w regulaminie szkoły.

– Dyrektorzy w Białymstoku, z którymi rozmawiałem, uważają, że wytyczne są na tyle szczegółowe, że wprowadziły pewne graniczne rzeczy, które trzeba było wprowadzić, a jednocześnie pozostawiły pewną elastyczność, która pozwoli dopasować się każdej ze szkół do sytuacji. Zdaniem dyrektorów, z którymi rozmawiałem, nie ma potrzeby na dalsze uszczegółowianie wytycznych – mówi minister.

Dariusz Piontkowski zaznaczył, że szkoły się różnią i powinni przekształcić dokładnie zasady do stanu i własnych potrzeb.

Rekonstrukcja w rządzie

– Decyzję o zmianach w rządzie będzie podejmował pan premier wraz z kierownictwem partii, a my spokojnie czekamy na decyzję – mówi minister.

Ostatnio szef ministerstwa edukacji zwrócił też uwagę, że „obecna sytuacja epidemiczna pozwala na otwarcie w przytłaczającej większości placówek oświatowych. Jedynie w kilku powiatach żółtych i czerwonych mogą zostać wprowadzone dodatkowe obostrzenia”.

pixabay.com

Ogólne wytyczne i brak środków finansowych

Dyrektorzy szkół oraz samorządowcy do 1 września w szkołach nastawieni mniej optymistycznie niż minister Piontkowski. Zauważyli mnóstwo nieprecyzyjnych wytycznych oraz brak finansowania na wprowadzenie niektórych regulacji.

Potrzebna jest pomoc finansowa, by zmniejszyć ilość klas i zapewnić regularną dezynfekcję – takiego zdania są organizacje zrzeszające dyrektorów szkół, samorządy i nauczycieli. Padają też postulaty zahamowania o 2 tygodnie września, by powracający z wakacji dzieci mogli się poddać kwarantannie.

Od nowego roku szkolnego podstawowym modelem nauczenia się w szkołach mają być zajęcia stacjonarne. Również dostępny jest model mieszany: dyrektor szkoły po decyzji organu prowadzącego i na podstawie pozytywnej opinii sanepidu będzie mógł postanowić, że część dzieci lub klas będzie uczęszczać do szkoły w tradycyjnej formie, a część będzie miała zajęcia zdalne. Jeżeli zagrożenie epidemiologiczne się zwiększy w szkole możliwe jest przejście w całości na kształcenie zdalne.

Rozporządzenia dotyczące układu szkół w trakcie epidemii zostały wiadome tydzień temu. Jak zaznaczył Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, przepisy pojawiły się minimum miesiąc za późno.

– Gorączkowo przygotowujemy procedury wprowadzenia do szkół wszystkich dzieci, w drugiej kolejności będziemy gotowi na system mieszany lub całkowitą edukację zdalną. Nie ma szans, by powrót do szkół odbył się naprawdę bezpiecznie. Dyrektorzy szkół nie są w stanie spełnić wytycznych, bo nie dysponują taką przestrzenią, by zapewnić dystans społeczny; mówią też, że przygotowane wytyczne i przepisy pokazują dużą nieznajomość szkoły – stwierdził.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich zauważył, że samorządy w sprawie wsparcia finansowego oświaty znalazły się pod ścianą – ich pieniędzy się zmniejszają, a koszty na podwyżki dla nauczycieli od września są niewystarczające. – Mamy dosyć zrzucania na nas odpowiedzialności za to, jak ma wyglądać edukacja. Minister edukacji musi zrozumieć, że nasze możliwości finansowe już się dawno wyczerpały – stwierdził.

Zwrócił uwagę, że dla samorządów otwarcie szkół to duże wyzwanie: jak z jednej strony zapewnić bezpieczeństwo, a z drugiej – naukę w normalnej formie.

Jak informował portal „Wiesz”: Dlaczego ZUS Spóźnia Się Z Wypłatą? 166 Tys. Osób Czekali Na Pieniędzy

Przypomnij sobie: Martyna Wojciechowska Potwierdza Sensacyjne Doniesienia! Pozostaje Tylko Pogratulować, Piękny Czas Dla Podróżniczki

Portal „Wiesz” pisał również: „Spełniłem Swoje Marzenie” – Robert Lewandowski Ze Łzami Po Wygraniu Ligi Mistrzów